19. Jubileuszowy Turniej Partyzanta za nami.
Kiedy siedzieliśmy o 10:10 z Arturem we dwóch na ławce rezerwowych, lało jak w „Ogniem i mieczem” przed pierwszą bitwą husarii z Kozakami. Jak wieszaliśmy przed 11 flagę, to lało dalej. Pierwsze mecze całkowicie w deszczu, ostatnie w sakramenckim upale.
Były nowe drużyny, były dwie znakomite partyzanckie ekipy, było dużo dzieciaków, które zagrały na koniec okolicznościowy meczyk, no i byli przede wszystkim nasi znakomici kibice, z którymi zawsze tak fajnie się spotkać!
Wyniki i tabelę wrzucimy później, teraz na gorąco seria zdjęć!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz