PARTYZANT - SPOCENI mix 28:10
bramki: Artek - 20, Wojtek B. - 5, Amin - 1, Paweł - 1 ; kolega Maćka - 1
skład: Bartek P. (bram), Marcin P., Paweł, Amin, Wojtek B., Artek plus kolega Maćka na ostatnie 10 minut gry.
Co to był za mecz!
Zebraliśmy się w ograniczonym składzie, gdyż wiele osób albo ma kontuzje albo na urlopach. U Spoconych pojawili się tylko Karol i Jasiek więc dodatkowo zagrali u nich Maciek z kolegą plus Mateusz i Piotrek od nas.
Zaczęło się tak, jak zwykle - rywal spokojnie rozgrywa piłkę atakiem pozycyjnym a my zwarci w obronie, gotowi na kontrę. I ten scenariusz zadziałał znakomicie - nie dość, że Spoceni nie mogli się przebić przez nasz blok obronny to my raz po raz wychodziliśmy z szybką, zabójczą kontrą. Po pół godzinie gry było 10:2 dla nas i było pewne, że tego meczu nie przegramy. Potem rywale opadli z sił i morale, widząc naszą żelazną defensywe a my szlismy dalej jak walec do przodu. 20 minut przed końcem meczu było 18:3 dla nas i wtedy Amin musiał zejść (kontuzja) i graliśmy jednego mniej. Efekt? 4 bramki stracone w 7 minut ale potem odrodzenie i 10 bramek strzelonych w końcówce (potem zszedł również Bartek z budy więc kończyliśmy w mocno okrojonym składzie). Ostatecznie skończyło się na 28 bramkach strzelonych, w tym 20 moich (przy 11 asystach Wojtka!), co okupiłem rozwalonym butem:) Ale warto było zagrać taki epicki mecz i nastrzelać tyle bramek.
Brawa dla całego zespołu, szczególnie bloku obronnego za rzetelną postawę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz